Nikt nie przyszedł: dlaczego po polsku potrzebne jest „nie”
Nikt to zaimek przeczący oznaczający żadną osobę. W polskim zdaniu wymaga także przeczenia przy czasowniku: „nikt nie przyszedł”.
Nikt to zaimek, który zaprzecza istnieniu osoby w danej sytuacji. W polszczyźnie obowiązuje tu podwójne przeczenie: mówimy „nikt nie przyszedł”, a nie „nikt przyszedł”, i w tym różnimy się od angielskiego *nobody came*. Dla uczących się polskiego to jedna z pierwszych pułapek.
- Żadna osoba. *Nikt nie wiedział, co się stało.*
- Ktoś mało ważny. *Przed laty był nikim.*
- W zwrotach. *Nikt inny nie zna tej drogi.*
Odmiana
| Przypadek | Forma | Przykład |
|---|---|---|
| Mianownik | nikt | Nikt nie pyta. |
| Dopełniacz | nikogo | Nikogo nie widzę. |
| Celownik | nikomu | Nikomu nie ufam. |
| Narzędnik | nikim | Z nikim nie rozmawiał. |
| Miejscownik | o nikim | O nikim nie mówił. |
W zdaniu
- Nikt nie chciał zaczynać pierwszy.Przy „nikt” czasownik jest w formie przeczącej.
- Nie widziałem tam nikogo.Dopełniacz po czasowniku w przeczeniu.
- Nikomu o tym nie mów.Celownik, rozkaz przeczący.
Nikt jako zaimek i przysłowia
Nikt należy do rodziny zaimków przeczących razem z nic, „nigdy”, „nigdzie” czy „żaden”. Wszystkie wymagają partykuły „nie”: „nic nie wiem”, „nigdzie nie byłem”. Przysłowie „nikt nie jest prorokiem we własnym kraju” znaczy, że swoi rzadko doceniają talent bliskich. Zaimek „nikt” piszesz osobno od dalszych wyrazów: „nikt inny”, „nikt z nas”. Pamiętaj, że w przeciwieństwie do angielskiego polskie zdanie z „nikt” zawsze zawiera też przeczenie przy orzeczeniu.
Dlaczego mówimy „nikt nie przyszedł”, a nie „nikt przyszedł”?
Bo w polszczyźnie zaimki przeczące wymagają czasownika w formie przeczącej. To zasada obowiązująca w całym języku.
Jak odmienić „nikt” w dopełniaczu?
„Nikogo”, na przykład „nie widzę nikogo”. Nigdy nie mówimy „nikt” w tym zdaniu.